Myślicie o tym, żeby zabrać swoich Gości poza miasto i w jednym miejscu urządzić ślub i przyjęcie? Gosia i Piotrek właśnie tak zrobili.

Najpierw odbyło się trochę przygotowań, gdzie dzielnie towarzyszyli im świadkowie. Na spokojnie bez stresu z szampanem w ręku i uśmiechem na twarzy. Już podczas ubierania była fajna atmosfera i zaczęło się świętowanie.

Na samej ceremonii najwięcej było emocji, kwiaty pojawiły się tym razem nietypowo, a mianowicie w postaci wielkiego napisu LOVE. Taka kompozycja! I oczywiście biały dywan.

Jak zwykle pogoda nas nie zaskoczyła i burza jak na życzenie przeszła bokiem;) A Gosia i Piotrek spokojnie ze swoimi Gośćmi do lokalu.

Tort też pojawił się na zewnątrz, skoro już dogadaliśmy się z deszczem i wykorzystaliśmy też ten czas na mini sesje z orszakiem.

A potem daliśmy wszystkim spokój i pozwoliliśmy na masę dobrej zabawy;)

fot. Krzysztof Tkacz, www.matrimonio.pl

Pozdrawiamy, ONE.