20160819_232

Gdy za oknem zima na całego, miło rozgrzać się wakacyjnymi wspomnieniami. Zachowałyśmy dla Was kilka takich wspomnień, naszych letnich realizacji których jeszcze nie miałyśmy okazji opublikować na blogu. Jedna z nich to sierpniowe wesele Justyny i Adama nad Jeziorem Rożnowskim.

Skłamałybyśmy mówiąc, że 19 sierpnia żar lał się na nas z nieba. Aura w dniu wesela Justyny i Adama okazała się wyjątkowo kapryśna. Ale za to miejsce wesela i atmosfera na nim panująca, a także sama para młoda – H O T! Widok, który roztaczał się z hotelowego tarasu wprawiał w absolutny zachwyt. Już od pierwszych chwil wiedziałyśmy, że ten taras to jest TO miejsce, jedyne słuszne na ceremonię ślubną Justyn i Adama.

justyna-adam-12120160819_226

Znajdując się w takim miejscu grzechem było by nie skorzystać z jego naturalnego piękna i rozpraszać uwagę gości dodatkowymi dekoracjami. Dotyczyło to zarówno miejsca ceremonii jak i całego przyjęcia weselnego. Dlatego zdecydowaliśmy się na minimalne akcenty dekoracyjne, utrzymane w stylistyce hotelu, które wtapiały się w otaczający nas krajobraz.

20160819_19120160819_17220160819_10620160819_150

Przyjęcie rozpoczęliśmy uroczystym obiadem. Cała oszklona sala pozwalała cieszyć się widokiem na jezioro. Aby nie zakłócić tego obrazu, dekoracje nie mogły być nachalne. Na stołach pojawiły się szklane wazony z hortensją i proste betonowe klocki z numeracją. Winietki, czyli kamienie agatu z imionami gości stanowiły dodatkową dekorację stołów. Jednak ekspozycja otaczającego nas widoku był dla nas tak istotna, że poszłyśmy o krok dalej i zdecydowałyśmy się na wymianę klasycznych krzeseł na transparentne.

20160819_06520160819_06120160819_008justyna-adam-024_mg_034020160819_03920160819_026

Ten sam zabieg wykorzystany na tarasie hotelu, pozwolił nam wyczarować jedną z najpiękniejszych stylizacji jakie dotychczas stworzyłyśmy. Oczywiście żadna w tym nasza zasługa, jezioro już tam było. Natomiast ciszymy się niezmiernie, że mogłyśmy pracować w tak pięknym otoczeniu, które jest dekoracją samą w sobie. A tym samym po raz kolejny udowodnić, że w takich przypadkach less is more.

20160819_22420160819_24020160819_24620160819_18520160819_18320160819_20020160819_202

To wspaniałe że trafiają do nas pary, które tak jak my lubią łamać pewne utarte schematy 🙂 A jeszcze wspanialsze jest to, że podobają się im nasze pomysły. Po ceremonii ślubnej przyszedł czas na część taneczną, która z kolei odbyła się w marinie. Tu nie było już winietek z mionami, stołów i miejsc z krzesłem dla każdego z gości, przerw na posiłki. Tu była jedna wielka impreza i totalny luz. Dj grał non stop, bufety z ciepłymi daniami, zimna płyta, barmani, barki z whiskey, barek cygarowy, altany z wygodnymi kanapami, leżaki i sofy rozstawione były po całej marinie. Każdy z gości miał pełną swobodę i dowolność wyboru co i kiedy chce robić. Życzeniem pary było alby nikt z ich gości nie czuł się skrępowany ślubnymi zasadami i weselnym bon ton. Miało być na luzie i było. A dookoła wspomniane już chyba stokrotnie Jezioro Rożnowskie, pomost podświetlony żarówkami, lato, zabawa, gorąca atmosfera i najbardziej oryginalna para jaką poznałyśmy – Justyna i Adam.

img_3602img_3600img_359720160819_28120160819_274_mg_216620160819_312img_3586img_355820160819_11720160819_306img_3384justyna-adam-136

Pozdrawiamy, Agata, Kinga i Paulina

fot. http://fotochrusciel.pl, http://joannasiwiec.com, oprawa dekoratorska: http://kwiaciarniapokusa.pl